-
Poniedziałek, 23 marca 2009
-
En un bosque / de la China / el Chiquito se perdio...
-
-
Piątek, 27 lutego 2009
-
Zapadłam w domowy sen zimowy. A na dworze coś jakby wiosna się budzi...
-
-
Środa, 25 lutego 2009
-
Proces powolnego upadku ciążowego: zaczynam nosić bluzy Chiquita, olewać makijaż i myć włosy co dwa dni. Ojojoj, źle ze mną!
-
-
Czwartek, 19 lutego 2009
-
Zaraz szlag mnie trafi przez tego bloxa. Czyżby czas pomyśleć o zmianie platformy?
-
-
Poniedziałek, 19 stycznia 2009
-
Powrót: ale nudna, spokojna i przewidywalna ta Europa... Przestawiam się na tę śpiąco-śniegową atmosferę. I leczę jet-lag.
-
-
Sobota, 10 stycznia 2009
-
Mam w brzuchu bańki mydlane! Już od trzech dni. Tak delikatne, że łatwo przeoczyć. Zdaje się, że Fasolka zaczyna oznajmiać mamie i światu swoją obecność:)
-
-
Czwartek, 8 stycznia 2009
-
Wycieczka bardzo udana, ale znowu złapałam jakiegoś wirusa. Oj.
-
-
Sobota, 3 stycznia 2009
-
Czwartek, 1 stycznia 2009
-
A myśmy się dopiero pobudzili... Szczęśliwego!
-
Jeszcze żółte majtki na lewą stronę i przynajmniej jedno nowe ubranie - i gotowi!
-
Szykuje się kąpiel w szampanie!
-
Cay dzień przeleżałam z bólem żołądka:/. Na szczęście noc sylwestrowa u nas jeszcze młoda, chyba się jakoś pozbieram...
-
-
Poniedziałek, 29 grudnia 2008
-
Piątek, 26 grudnia 2008
-
Fasolka i ja-podwójna dostaliśmy pełno ciuchów pod choinkę. Dodajmy - ślicznych. A polskie potrawy - pełen sukces!
-
-
Środa, 24 grudnia 2008
-
Makowiec będzie z niezmielonego maku. Ojojoj. Co to za kraj, w którym ludzie nie mają w domu maszynki do maku??
-
Słońce świeci! Wigilia mi wygląda na najbardziej letni dzień całego dotychczasowego pobytu.
-
Ryba po grecku gotowa. Jeszcze makowiec i kompot z suszu. Padam z nóg. Jak dobrze,że u nas wigilia dopiero jutro!
-
-
Wtorek, 23 grudnia 2008
-
Przeżyłam wczoraj oświecenie. Od tamtej pory chodzę sobie i śmieję się jak głupi do sera:)
-
-
Poniedziałek, 22 grudnia 2008
-
Dlaczego mi zawsze po dniu radosnym i odprężonym musi przychodzić przygnębiony i zdechły?Chiquito twierdzi,że zaczyna się bać,kiedy jestem nadprzeciętnie wesoła
-
-
Piątek, 19 grudnia 2008
-
A dzisiaj mamy ślub. Tfu, nie nasz, ale kolegi. Przywiozłam se tylko trampki to teraz mnie czeka szukanie po całej Bogocie odpowiednich butów...
-
-
Czwartek, 18 grudnia 2008
-
Pierwszy raz w życiu jadłam obiad, do którego podawała służąca. Ufff.
-
-
Piątek, 5 grudnia 2008
-
No to w drogę! :):):)
-
O cholera... książka na drogę jeszcze nie wybrana. A zły wybór może zaowocować barzo przykrymi konsekwencjami - znudzeniem wyższego stopnia.Ojooj!
-
Jak fajnie znowu spotkać się z ludźmi, których się lubi, dlatego, że się chce, a nie dlatego, że tylko oni są w pobliżu.
-
-
Środa, 3 grudnia 2008
-
Kazdego dnia zrób coś kreatywnego: ja właśnie pomalowałam t-shirta! Dla Chiquita na święta, cicho sza. Motyw "gierny" rzecz jasna :)
-
Muszę jeszcze wydłubać na jutrzejszy bilet do centrum (czyli kantoru)...
-
Zapamiętać:zawsze se wymienić kasę na lotnisku. Właśnie musiałam dłubać wykałaczką w skarbonce, żeby nazbierać na spaghetti z sosem!
-
Witaj Prago! Witaj moje kochane ciepłe mieszkanko, posiadające ogrzewanie centralne! Witaj kranie, w którym MIESZA SIĘ woda! Witaj szybki internecie!!
-
-
Wtorek, 2 grudnia 2008
-
Piątek, 28 listopada 2008
-
Za mało jem. Znowu mi się dostało po uszach od Chiquita. Ale co ja na to poradzę, że nie mam apetytu, a do tego jestem zbyt zmęczona na gotowanie..
-
Zalana ulotkami i ofertami dla przyszłych mam. Dzienniczki, informatory, vouchery.A ja tym marketingowcom na złość zrobię, i tak kupię wszystko w secondhandach!
-
-
Wtorek, 25 listopada 2008
-
Poniedziałek, 24 listopada 2008
-
Piekarnię właśnie kupiliśmy. Taką małą znaczy. Domową. Pierwszy bochenek chleba już w robocie :)
-
-
Niedziela, 23 listopada 2008
-
I pojechali... :(
-
-
Wtorek, 18 listopada 2008
-
Grypsko trzyma i nie puszcza... Kuruję się domowym syropkiem, w całym domu jedzie czosnkiem i cebulą:)
-
-
Poniedziałek, 3 listopada 2008
-
Czas reaktywować blipa. Zacznę od tego, że mi się Fasolka w brzuchu rozpycha. Albo raczej jej mieszkanko rośnie. Fajnie:):):)
-
-
Niedziela, 21 września 2008
-
Kryzys mam.
-
-
Poniedziałek, 8 września 2008
-
A to miła niespodzianka w skrzynce! Będę się dokulturalniać wieczorami ;)
-